Tutaj jesteś: Strona główna > Blog > Piotr Gaglik
BLOG
W dniu 15 lipca o godz. 17-tej zapraszam pod pomnik Bolesława Chrobrego na "regionalne" uroczystości w związku z 600-leciem grunwaldzkiego zwycięstwa.
Na marginesie nachodzi mnie przewrotna dla dolnośląskich "patriotów-regionalistów" refleksja. Książeta reprezentujący księstwo wrocławskie, oleśnickie, legnickie i jaworskie, czyli większosć terytorium obecnego Dolnego Śląska, swoje chorągwie pieczętowane piastowskim orłem ustawili po stronie Wielkiego Mistrza. Ku prawdzie i zastanowieniu warto jednak dodać, że podobnie jak Czesi (zaciężni i ochotnicy) Ślązacywytąpili po obydwu stronach, a więc także po stronie króla polskiego, Jagaiły Władysława Olgierdowicza.Świadomie książęta piastowscy Dolnego Śląska poparli czeski, a praktycznie cesarski interes państwowy i fakt ten był w polskiej historiografii powszechnie przypominany aż do połowy ubiegłego wieku.

KOMENTARZE
1.
14 lipca 2010, 10:28
No więc własnie co mamy świętować ??? Klęskę czy zwycięstwo???
2.
14 lipca 2010, 13:08
Cytat:
No więc własnie co mamy świętować ??? Klęskę czy zwycięstwo???
To proste - jesli Pański dziadek walczył po tej stronie, coDonka, to raczej zwycięstwa nie da się świętować...;))
3.
14 lipca 2010, 13:59
Cytat:
No więc własnie co mamy świętować ??? Klęskę czy zwycięstwo???
Jeśli ma Pan jakieś wątpliwości - to może wystarczy sam fakt uczestnictwa w największej bitwie Średniowiecza...

A w kwestii postawy książąt śląskich - byli zobowiązani podwójnie: jako lennicy króla czeskiego oraz jako przedstawiciele "cywilizowanej Europy"... Bo to, że Jagiełło i jego wojska to był "Wschód", to raczej nikt w Europie nie miał watpliwości - o to zadbali już rycerze w habitach, a mieli przecież "przełożenie" na ówczesną Brukselę...

My, spadkobiercy Rzeczpospolitej Obojga Narodów raczej i dzisiaj nie mamy watpliwości! A kto je ma, to powinien sięgnąc po podręczniki historii...
Komentarz edytowany przez Marek Natusiewicz 1 raz (ostatnio 14 lipca 2010, 16:21).
4.
14 lipca 2010, 14:15
@Kresowiak - mój dziadek był w AK i zwiedzał Workutę, później dostał skierowanie do senatorium za barwne opisy publiczne na temat kołchozów w Rosji. A drugi dziadek był rolnikiem. Pod grunwaldem nie walczyli.
5.
14 lipca 2010, 14:31
Odpowiedź: Mój dziadek był kawalerzystą Franciszka Józefa u "nieboszczki Austrii" i choć Polak, pózniej przez RP zmilitaryzowanyjakoś nie zdążyłzałożyć polskich kamaszy.
A co do Grunwaldu to zgadzam się z Panem Markiem. Stoję do zgonu przy chorągwiach jagiellońskich..:))) świadom oczywiście historii. Pewnie mój praszczur, jako zacięzny Czech albo Morawianin, względnie jako ruski schizmatyk stał po właściwej stronie..... ale to nie ma znaczenia. Ważne jest po której ja jestem stronie..:)
6.
18 lipca 2010, 13:07
Dla mnie grunwald nigdy nie był jasnym i wyraźnym, w kontekście historycznym, wydarzeniem...

DODAJ KOMENTARZ
Aby móc komentować wpisy na blogach, należy się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze swojego konta, rejestracja na Dolnoslazacy.pl zajmie Ci 30 sekund.
AUTOR
pracownik samorządowy, ze skromną przeszlością opozycyjną; autor kilkunastu publikacji i wykladowca i szkoleniowiec w zakresie prawa prasowego i samorządowego
ARCHIWUM BLOGA
PnWtŚrCzPtSbNd
1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031
KOMENTOWANE
CZYTANE
KOMENTOWANE
CZYTANE
© 2007-2010 T. Styś & B. Śpionek. Wszelkie prawa zastrzeżone. Powered by JamnikCMS.